my pierwotni
na przestrzeni dziejów wszechświata
dzicy pożeracze boskiego chleba
skaczący z nowym jabłkiem rajskiego drzewa
głusi na chichot węża
z buntem na miecz anioła
który nie siecze jeszcze
lecz woła
*
my spokrewnieni z martwą materią
prochem ziemi
siostrą mrówką
bratem huczącym wodospadem
władcy wiary niewiary
czytający biblię i historię kosmosu
wciąż jutra niepewni
jak i wieczności
czekamy
spełnienia słów wypowiedzianych
*
* * * * * * * * * * ********************************** * * * * * * * * * *
to my
wędrowcy dalecy
czasu przestrzeni świata
gdzie ponad płonące głowy
jabłoń rajska wyrasta
*
nie syćmy tego pragnienia
kusiciela pychy
która z otchłani wyrasta
jest inna droga
do pańskiej winnicy
*
* * * * * * ********************************************* * * * * * * * * * * * *